Laptop w ogniu?

Większość użytkowników laptopów słyszała sensacyjne historie o palących się lub wybuchających laptopach lub ich bateriach. Większość z nich okazała się jednak nie prawdą ale pozostaje jeden bardzo poważny mankament. Otóż laptop to komputer przenośny – został zaprojektowany tak by być lekki (aby torba za bardzo nie ciążyła, jak również żeby zakup był lekki dla kieszeni). Producenci laptopów robią różne rzeczy by zmniejszyć ich wielkość czy wagę a postępująca miniaturyzacja idzie z nimi w parze. Rezygnuje się z większych matryc, jak najwięcej metalowych części zamienia się na plastikowe, a do produkcji tych pozostałych (które po prostu muszą być z metalu) używa się jak najlżejszych stopów. Takie podejście samo w sobie nie jest złe – w końcu zadowolenie klienta, który nie musi dźwigać przesadnie wielkiego i ciężkiego laptopa, to coś co dla producenta przekłada się na wymierny zysk. Dodatkowo używanie tanich materiałów zmniejsza cenę samego urządzenia a więc sprawia ze jest ono bardziej konkurencyjne. Jednak poprzez takie działania zdarza się że wyrób traci na jakości i mimo swojej konkurencyjnej ceny nie jest chodliwym towarem. Następną sprawą jest ograniczona ilość możliwości chłodzenia takiego sprzętu – i to jest jeden z poważniejszych problemów jakie nękają nowoczesny sprzęt komputerowy (obok czasami słabych lub niewystarczających baterii). Powód tego jest prosty – części laptopa, który systematycznie się nagrzewa szybciej tracą na jakości, co ma wymierne skutki w działaniu samego urządzenia. Jeśli więc zastanawiamy się nad kupnem laptopa a chcemy dostać wyrób który będzie nam służył długo należy rozejrzeć się za sprzętem ze średnich lub nawet wyższych półek.

Both comments and pings are currently closed.